16 Sierpnia 2011

Duch festiwalu

 

Minął festiwal, dni napięcia i wytężonej pracy, czas oczekiwań i nadziei, czasem niespełnionych. Było przykro, gdy w nocy skradziono piękne zdjęcia otworkowe z wystawy na Placu Czarnieckiego. Zaproszeni jako goście honorowi tykocinianie zamiast na otwarcie ul. Złotej poszli na spacer w kierunku przeciwnym. Nie przybył zaproszony szanowny obywatel X i  pani Y.  Wina organizatorów, że nie udało się w tym roku wydrukować zaproszeń. Ale kto chciał wiedzieć, wiedział i przyjechał z końca świata. Kto był zainteresowany opowieściami o Podlasiu tykocińskim czy wieczorem filmowym w małej synagodze, ten przybył.  Duch festiwalu co roku zmaga się z typowo miejskim marazmem mieszkańców. Ludzie! Co was kręci?

Przed festiwalem spotykaliśmy się z mieszkańcami podtykocińskich wsi, których odwiedziliśmy w związku z badaniami nad kulturą ludową Podlasia tykocińskiego ( nowy projekt zainugurowany podczas Festiwalu). Poznaliśmy ciężko pracujących, życzliwych, otwartych ludzi.  Zobaczyliśmy tam pięknie ustrojoną przepiórkę , zwiedziliśmy i sfotografowaliśmy świronki i śpichlerki wprost przeniesione z czasów Zygmunta Glogera. Więc może za rok przeniesiemy festiwal ....na kolonię Sierki?..

 

czytaj więcej         13 Sierpnia 2011

 

fot. Janusz Kozłowski